IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 pearl i edwarda

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 6:56 pm

- przepraszam - wyszeptała, mając nadzieję, że potem swoje przeprosiny będzie mogła zwalać na chorobę, gorączkę i majaki. miała wrażenie, że w tym momencie była beznadziejną współlokatorką i że jeśli tak dalej pójdzie, to edwardowi odechce się już z nią mieszkać, a poza tym opiekował się nią, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wyglądał na faceta, który zechce sie kimkolwiek zaopiekować, przynajmniej na pierwszy rzut oka i zwłaszcza po tym, jak ona sie zachowywała. - jestem beznadziejną współlokatorką - dodała. kiedy ją niósł, objęła go za kark i teraz nadal go obejmowała, cała drżąc, ale mimo wszystko nie miała zamiaru puszczać, nawet jeśli przez katar nie czuła zapachu jego szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:00 pm

miał nadzieję, że pearl przestudiowała wszystkie ulotki na temat bezpieczeństwa w razie choroby i wiedziała, że należy kaszleć w rękę powyżej łokcia i tak dalej, bo jeśli nie, to ed na pewno się od niej zarazi i wtedy to ona będzie musiała sie nim opiekować, o ile oczywiście wyzdrowieje, bo możliwe, że oboje byliby chorzy i pomarliby, bo nie miałby się kto nimi opiekować. westchnął, uśmiechając się do niej nieznacznie. - pociesz się tym, że ja też jestem do dupy współlokatorem. - wiedział, że pearl nie mogła zaprzeczyć, bo przeciez to on sprowadzał tu sobie jakieś 'koleżanki', wcześniej jej nie ostrzegając, i tak dalej, i tak dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:07 pm

- ale TERAZ jesteś całkiem niezły - powiedziała w jego szyję, obejmując go strasznie kurczowo. po chwili ogarnęła fakt, że nawet mimo tego, że była tak strasznie chora i miała grypę, to kiedy był blisko, było jej o wiele lepiej, było jej cholernie dobrze, nawet jeśłi ciążył nad nią dyskomfort, bo przed chwilą przecież rzygała i czuła sie beznadziejnie. - poza tym już odpokutowałeś, wystarczy, że pobrudziłam ci dwie koszulki i nazwałam masą cudownych epitetów, a poza tym przeniosłeś mnie przez długość jakichś czterech metrów - mruknęła, szarpiąc za guziki jego koszuli pod szyją eda, by rozpiąć dwa z dość dużym trudem. - cholera... chyba się położę - zakomunikowała, po czym osuneła się na poduszkę i przykryła szczelnie kołdrą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:15 pm

- masz rację, juź wszystkie winy odpokutowałem - uśmiechnął się do siebie, zastanawiając się chwilę, co miała na celu rozpinając jego guziczki, pewnie chciała, żeby się zaziębił, albo ewentualnie chciała mieć dostep do jego aorty. czy czegos tam innego, nie wiem, nie mam bogu dzięki biologii aż tak rozszerzonej. - może jednak coś zjesz, co? i wtedy zjesz znów tabletki - zaproponował, rozsiadajac się na brzegu jej łózka, przyglądając się jej z góry. byla jak mała, porcelanowa laleczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:19 pm

- okej, ale tylko trochę, naprawdę, nie wiem, czy coś przełknę. ale potem mnie przytulisz, co, edward? - zapytała, bo nie mgła kontrolować swoich potrzeb aż do tego stopnia, by nie wykorzysytwać tego, co miała w zasięgu swoich rąk. potrzebowała trochę ciepła, czułości i towarzystwa i miała wrażenie, że jeśli trochę wymusi to na edzie, dostanie to, czego chce, już dostała połowę, skoro się nią opiekował samowolnie, reszcie mogła nieco dopomóc. - bo jestem jakaś, kurwa mać, wykończona psychicznie - wyznała, sięgając jeszcze po koc, żeby nim eż się przykryć. od razu zrobiło jej się o wiele, wiele cieplej, ale chętnie połknęłaby jeszcze jakieś talbeteczki. zostanie lekomanką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:30 pm

- no dobrze, dobrze, pearl, więc czekaj, a ja zaraz przyjdę - powiedział, uśmeichając sie do niej dobrotliwie, jak gdyby był jakims księdzem, czy wręcz papieżem, a potem polazl do kuchni, po drodze zastanawiając się, co mógłby zrobić jej do jedzenia. w końcu uznał, że najbezpieczniejsza będzie kanapka z nutellą, bo nutellę wszyscy lubią, a kto wie, moze podziala ona na pearl uzdrawiająco, czy przynajmniej poprawi jej samopoczucie. w każdym razie z kanapka na talerzu wrócił do pokoju. - jak będziesz chciała jeszcze to wołaj.. - nie wyglądała, jakby miała cokolwiek przełknąć, no ale..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:35 pm

- wątpię, bym chciała jeszcze - westchnęła i podsunęła się nieco na poduszce, żeby położyć talerz z nutellową kanapką na swoim brzuchu. wzięła gryza i połknęła, w czym musiała się przemóc. generalnie udało jej się zjeść jakieś pół kanapki, po czym odłożyła z pewnym trudem talerz na szafkę, ale już nie chciała wykorzystywać eda do takich rzeczy. - teraz tabletki. mam nadzieję, że nie skończę na kaflach - mruknęła, popijając tabletki wodą, a potem znów wsunęła się pod kołdrę, podciągając kolana do klatki piersiowej i przymykając oczy. - masakra - wykrztusiła, mając wrażenie, że wszystko wokół wiruje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:45 pm

- kiedyś ci przejdzie, pearl - powiedział, chociaz zaraz stwierdził, że to marne pocieszenie, więc zamknął się i po prostu wlazł do niej pod kołdrę, by ją do siebie przytulić, tak jak chciała wcześniej. miał nadzieję, że potem się mu nie oberwie za to, że niby się do niej klei, bo przeciez gdy ona wyzdrowieje może zapomnieć o tym, że to wedle jej proźby on się do niej przytulał. no, ale nieważne. - jak się od ciebie zarażę, to tez będziesz mi przynosić leki i w ogóle, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 7:54 pm

- nie - odparła, uśmiechając się lekko w jego obojczyk, właśnie po to rozpięła jego koszulę, właśnie, żeby móc uśmiechać się do jego obojczyków, teraz rozpięła też trzeci i czwarty, żeby wsunąć dłoń pod jego koszulkę i ułożyć płasko gdzieś w okolicach jego serca, bo koniecznie chciała sprawdzić, czy przyśpieszało bicia, ale jednak nie przyśpieszało, co wydało jej się wręcz dziwne. - bo, hmhm, muszę zgrywać bezlitosną sukę, żebyś sobie nie pomyślał, że jestem miękka czy coś - powiedziała, wtulając twarz w jego szyję i generalnie to ciasno się przytulając, naprawdę dopiero teraz poczuła, jak bardzo tego potrzebowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 8:01 pm

bo edward nie miał serca. hiz e wampaja.. gładził ją delikatnie po plecach, potem wplótł dłoń w jej włosy, a potem już sam nie wiedział, co robił, bo się pogubił. - i tak wiem, że jesteś miękka i marna z ciebie bezlitosna suka. bez urazy, miękka i urocza jesteś ładniejsza niż sukowata.. możesz mi wierzyć na słowo. - nawet nie zauważył, że język zaczał mu się odrobinę plątac. uśmiechnąl się glupawo do jej włosów, przesuwając dloń nad jej tyłkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 8:06 pm

- a ty jesteś milszy niż głupszy - roześmiała się, ale przez to zachciało jej się kaszleć, więc kaszlnęła gdzieś w jego koszulę, biedny edward. - znaczy, milszy, niż byś chciał, tak myślę. i chyba jesteś taką trochę męską suką, ale i tak jesteś dobry... znaczy, nie we wszystkim... ale chyba w większości, kurczę, nie wiem - widzisz, ona też się gubiła, chyba jednak nie umieli się analizować nawzajem, dlatego ostrożnie podsunęła się do góry, tak, żeby mieć twarz na wysokości jego twarzy i pocałowała go lekko w usta, gładząc po policzku. na niczym nie potrafiła się skupić, nie wiedziała sama, czy to przez chorobę czy edwarda. - i w sumie wcale nie żałuję, że mieszkamy razem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 8:11 pm

- smierdzisz rzygami xd - wyznał, marszcząc nieznacznie czoło, jednak nie odsuwał się od niej, bo pewnie nie miał takiej możliwosci. życie :c. wplótł palce znów w jej włosy, przeczesując je delikatnie, bo wyglądały jak stog siana, jeśli nie gorzej. ale i tak były ładne, bo ed ogólnie uwielbiał kolor jej włosow. zresztą dużo rzeczy u pearl uwielbiał, jednak nie lubil sie z tego zwierzać. - ty chyba tez jestes dobra. nawet jeśli brudzisz moje koszulki i wkurzasz się o pierdoły..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 8:16 pm

- to umyj mi zęby, jak jesteś taki mądry - warknęła, mniej wiecej wkurzając się właśnie o pierdołę, ale też się nie odsunęła, głównie dlatego, że wcale nie miała na to siły, a poza tym podobało jej się leżenie blisko niego, zwłaszcza, kiedy mówił, że śmierdziała, a wcale się nie odsuwał, tak jakby bardziej chciał się przysunąć niż odsunąć. - to przez ciebie wybrudziłam tą koszulkę, tak poza tym. i zostawiłam ci swoją kosulkę razem ze stanikiem w szufladzie, no wiesz, tak na wymianę i w zastaw, ale pewnie nie zauważyłeś, skoro w nich nie chodzisz - stwierdziła, przesuwając kciukiem po jego dolnej wardze, zaraz potem rozpięła jego koszulę do końca i wsunęła pod nią dłonie, układając je na jego łopatkach. - jest ci zbyt gorąco?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 6:59 pm

okej, pearl chciała być fajna, mądra i samodzielna, więc mimo swoich już 37.9 wyszła do apteki, bo nie chciała prosić o coś takiego edwarda, bo stwierdziła, że nie chce nadużywać jego opiekuńczości, która, jak podejrzrewała, pewnie musiała się wyczerpać już kilka godzin temu, nawet jeślli wyglądał tak, jakby się nie wyczerpała, ale ona wolała w to nie wierzyć. zdjęła kaptur swojej bluzy z głowy i powlekła się do kuchni, żeby nalać sobie soku pomarańczowego i zająć sie swoimi tabletkami, trochę kręciło jej się w głowie, ale starała się to ignorować. oparła się biodrem o blat i uniosła szklankę do ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:06 pm

ed wypadł ze swojego pokoju. jakieś dziesięć minut temu chciał zaproponować pearl pyszną herbatkę z miodem i szukał jej (pearl, nie herbatki) po calym domu i nie mógł jej znaleźć, więc stwierdził, że musiała wyjśc z domu i zasłabnąć gdzieś po drodze. teraz wszystko stracone.. w kazdym razie slysząc hałasy obijających się bioder w kuchni poszedł tam właśnie z niezadowoloną miną. - a ty co! myślisz, że jestes już zdrowa i wolno ci się szlajać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:11 pm

- a ty co, myślisz, że jesteś moim ojcem? - parsknęła ochryple, spoglądając na niego bardziej wyzywająco niż wypadało. wrzuciła tabletki na język i popiła je sokiem, po czym wstawiła szklankę do zlewu, nie zamierzając jej jednak umyć, bo uważała, że skoro jest chora, to edward powinien dać jej specjalne przywileje i to on powienien myć naczynia, ot co. albo kupić zmywarkę... odgarnęła splątane włosy za ucho, było jej strasznie gorąco, więc ściągnęła z siebie bluzę, zostając w cienkiej koszulce na ramiączkach. - po prostu nie chciałam ciebie, hm, obciążać - powiedziała to takim tonem, jakby uważała, że ed robił jej łaskę, a wcale tego nie chciała, lecz skapnęła się o tym pieć sekund po tym, jak zamknęła buzię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:17 pm

- no tak, lepiej się bardziej rozchoruj idąc do apteki. od tego tu jestem, żeby w razie czego ci pomóc, jestem pewien, że gdybym ja był chory to byś mnie nie puszczała do żadnych sklepów, czy gdziekolwiek indziej. - przynajmniej tak sobie wmawiał, pewnie naiwnie i głupio, bo może pearl nalezała do tych niewdzięczników, co nie potrafią nic zrobić dla drugiego człowieka, nawet współlokatora. cóż, edward tez był do niedawna nie skłonny do takich wspaniałomyślnych czynów, jednak najwidoczniej uległ przemianie. przeczytał biblię..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:24 pm

- o boże, czy to taka wielka rzecz, że staram się nie nadużywać twojej pomocy? już mi naprawdę lepiej, gorączka spadła mi o cały jeden stopień, idzie całkiem nieźle, poza tym nałożyłam kaptur na głowę i ciepło się ubrałam. nie musisz się tym tak przejmować - przewróciła oczyma, po czym utkwiła spojrzenie w jego oczach. chyba już i tak wystarczająco dużo dla niej zrobił, spał z nią w jednym łóżku, robił herbatki, śniadania, obiadki, kolacyjki i pozwalał jej się całować, nawet jak rzygała, co uważała po prostu za szczyt, ale mimo wszystko wolała pokazać, że tak do końca wcale go nie potrzebuje, bo nie potrzebowała. ta, jasne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:26 pm

wzruszył ramionami i dal jej za wygraną, odwracając się do niej tyłem a przodem do kuchennych szafek. wyciągnął sobie szklankę, by nalać sobie trochę pomarańczowego soku z lodówki. nie znosił cytrusów, ale pearl najwidoczniej lubiła, bo wciąż kupowała pomarańczowe soki. albo grejpfrutowe. pewnie dlatego bo najtańsze.. - w porządku, jak uważasz. ale to nie będzie moja wina, jeśli zasłabiesz w jakimś sklepie i umrzesz z wycieńczenia, bo wypijesz rano za mało gorącej herbaty...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:35 pm

- no jasne, że nie będzie. poza tym, nie wybieram się do żadnego sklepu, nie martw się - westchnęła ciężko, bo w sumie i ona dała za wygraną, opadła na kuchenne krzesło, bokiem do oparcia i stołu, a przodem do, cóż, tyłka eda, który swoją drogą szalenie jej się podobał prawie tak samo jak wszystko inne w nim. - ale chyba wybieram się teraz do swojego pokoju, jak chcesz, to możesz ze mną, chociaż nie sądzę, byśmy mieli cokolwiek do robienia w łóżku, bo chyba zepsuła się antena od telewizora, a ja pewnie usnę za jakieś pięć minut, bo chyba w zasadzie robi mi się coraz gorzej po tej całej aptece. mówiłam ci już, że ostatnio jesteś strasznie uroczy? - powiedziała to specjalnie, chciała go zirytować dla własnej rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:45 pm

- skoro ja jestem uroczy, to ty musisz być strasznie niewdzięczna i paskudna. mówie poważnie, nie sadziłem, że można być takim potworem! - pokręcił glową, marszcząc czoło, jednak zaraz się roześmiał, odstawiając szklankę, pusta już, na blat. - to znaczy żartuję, ale nie ściemniaj mi, że jestem uroczy, bo to tak, jakbym ja ci powiedział, że jesteś, hm, nie wiem, napakowana. i chętnie posiedzę z toba w pokoju. najwyżej jak zaśniesz to pogrzebię ci w szafie czy coś.. - to bylo jego ulubione zajęcie ostatnimi czasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Wrz 28, 2009 7:50 pm

- myślałam, że już całą moją szafę znasz na pamięć - mruknęła, podnosząc się, przez co lekko się zachwiała, ale przytrzymała się stołu dla niepoznaki, po czym podeszła do niego i wspięła się na palce, żeby móc pocałować go w kącik ust, bo nie mogła się oprzeć, kiedy przypomniała sobie, jak przez pierwsze dni, gdy mieszkała razem, miała ochotę się z nim całować, teraz chciała wykorzystać tę możliwość. - ściemniam tak specjalnie, bo sprawdzam, jak bardzo jesteś uroczy... - powiedziała, odswając się od niego, po czym powędrowała do swojego pokoju i padła na łóżko, mając nadzieję, że ed pójdzie za nią. wypięła biodra do góry, zdejmując z siebie spodnie, rzuciła je na podłogę, po czym wślizgnęła się pod kołdrę i ułożyła wygodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Nie Paź 04, 2009 12:46 pm

pearl wróciła właśnie od kolegi, który nawiasem mówiąc był gejem. czuła się niewyspana, ale jednocześnie wiedziała, że gdyby się położyła, to wcale nie miałaby szans usnąć. rzuciła swoje dziewięciocentymetrowe szpilki po ścianę w korytarzu, obiecując sobie, że potem je stąd weżmie, tak jak inne trzy pary butów z tego tygodnia, zsunęła z ramion kurtkę i wyswobodziła się z chustki, którą miała obwiązaną wokół szyi, po czym skierowała się do pokoju edwarda, wcześniej sprawdzając, czy nie nocował dzisiaj żadnych dziewczyn (znaki typu rozrzucone dokoła ubrania albo obca kurtka na wieszaku!), po czym uchyliła drzwi i weszła, stwierdzając w duchu, że jest tu cholernie duszno, potem zsunęła z tyłka spódniczkę oraz rzuciła bluzkę na podłogę, po czym wślizgnęła się pod kołdrę i przytuliła do jego pleców, układając rękę na brzuchu. wiedziała, że nie powinna wkładać w ich znajomość tylu uczuć, po prostu coś jej podpowiadało tam głęboko, głęboko w głowie, ale nie mogła się opanować, by nie wyrabiać takich rzeczy. zresztą, edward miał tak przyjemne, ciepłe plecy...!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Nie Paź 04, 2009 12:53 pm

edward już prawie nie spał, o ile istnieje w ogóle coś takiego jak 'prawieniespanie'. po prostu obudził się już jakiś czas temu (dokładniej półtorej godziny temu, około jedenastej dwadzieścia, kiedy to jego telefon zaczął dzwonić i kiedy to musiał zwalić swoją komórkę ze stoliczka nocnego na ziemię, by ona (komórka, nie ziemia) wyłączyła się w sposób magiczny) ale nie potrafił się zmobilizować do wstania i leżał z przymkniętymi oczyma rozmyślając głównie o jedzeniu i o tym, że ma ochotę na gorącą czekoladę z bitą śmietaną i na makaron, ale taki niedobry, rozgotowany, tuczący, miękki makaron.
w każdym razie czując zimne dłonie pearl na swoich plecach momentalnie otworzył oczy i powoli odwrócił się w jej stronę.
- mam nadzieję, że ściągnęłaś buty przed wejściem do mojego pokoju - mruknął, uśmiechając się nieznacznie, by cmoknąć ją w prawą łopatkę, która akurat się mu napatoczyła. pearl ladnie pachniała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Nie Paź 04, 2009 1:00 pm

- ściągnęłam więcej niż buty - odparła tym tonem, który zazwyczaj nie pozostawiał mężczyznom żadnych wątpliwości co do tego, dlaczego go używała. przysunęła się bliżej, wtulając w niego szczelnie, póki co było jej zimno, wręcz lodowato, grzała twarz we wgłębieniu jego szyi, pachnącej tak bosko jak zawsze, a może nawet lepiej, bo wydawał jej się być czysty, ona za to była mega brudna, jeszcze obtłukła sobie kolana, kiedy wywaliła się na klatce schodowej w trakcie wczołgiwania się po pijaku do mieszkania owego kolegi. - nadal masz w łóżku popkorn sprzed tygodni? - zachichotała, wsuwając lewą dłoń w jego bokserki, żeby ścisnąć go za lewy również pośladek i westchnąć z zadowoloenia, bo w zasadzie marzyła o tym, by z nim tak leżeć, już od kilku godzin. przesunęła ustami po jego obojczyku, napawając się jego bliskością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   

Powrót do góry Go down
 
pearl i edwarda
Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Gospoda "Black Pearl"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
hey it's your favorite  :: Nasze progi :: Apartamenty :: Defense-
Skocz do: