IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 pearl i edwarda

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Paź 05, 2009 7:59 pm

- pearl... naprawdę musze się wynosić stąd? na pewno ci się nie przydam? - spytał i zapominając o swojej herbacie machnął ręką w której trzymał kubek, przez co ochlapał się wrzatkiem, co skwitował warknięciem, jednak uznal, że chwilowo to nie są żadne priorytety, nawet jeśli poplamił swoja jedną z ulubionych koszulek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Paź 05, 2009 8:05 pm

- a do czego miałbyś mi się przydać? - roześmiała się ochryple, pocierając w ramach rozgrzewania dłońmi o swoje ramiona, albo ramionami o dłonie, różnie to bywa. podniosła na niego wzrok, chciała, żeby był on zabójczy, ale całość wyszła jakoś tak miękko i poddańczo, że z powrotem wpatrzyła się w swoje bose stopy. - ty tylko pieprzysz, ciągle coś pieprzysz i nic więcej - mruknęła, w normalnej sytuacji pewnie by mu kazała lecieć z ręką pod kran i nie odpuszczała przez piętnaście minut, jeśli chodzi o ten wrzątek, ale teraz musiała udawać, że wcale jej to nie obchodzi. - jeszcze nigdy nie spotkałam kogoś tak fałszywego, rany - mowa o tym, że wczoraj powiedział, że nie jest mu obojętna, że jest jego, a potem zaprzeczył, że to dla jej przyjemności, co teraz ją cholernie bolało, że tak kłamał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Paź 05, 2009 8:15 pm

może nie kłamał, tylko trochę, odrobinę koloryzował rzeczywistość i swoje odczucia co do niej i calego świata. w zasadzie teraz było mu trochę głupio. przymknął oczy, by zaraz spojrzeć na nią tak jakoś błagająco. - w porządku. to się wyprowadzę. pewnie nie będziesz chciała mi pomóc w pakowaniu się, co? mam poodkurzać pokój?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Paź 05, 2009 8:20 pm

czego tak krótko
uderzyło ją to, że się nie stawiał, ale także to, że nie chciał spróbować jej nawet przeprosić ani jakoś udobruchać, co do reszty raniło jej uczucia. pociągnęła nosem, unosząc na niego oczy pełne łez i skinęła głowa, bo w sumie nie chciało jej się odkurzać, a potem podążyła do kuchni i oparła sie o blat stołu, spuszczając głowę w dół i usiłowała uspokoić oddech, płacząc przy tym bezgłośnie. nienawidziła siebie za to, że sie tak do niego przywiazała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Paź 05, 2009 8:34 pm

jemu też mu sie nie chciało odkurzać. chyba jeszcze bardziej niż się wyprowadzać. w zasadzie nie wiedział, gdzie sobie pójdzie stąd, chyba będzie musiał wbić do jakiegos kolegi, chociaz wszyscy jego koledzy mieszkali w obskurnych dziurach. życie.. no ale musi się zmobilizować i się spakować, więc poszedł do siebie do pokoju i wyciągnął walizkę spod łóżka, zaczął do niej wrzucać wszystko co wydawało się być jego, czyli praktycznie wszystko co znajdowalo się w pokoju..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pon Paź 05, 2009 8:35 pm

a ona poszla spac
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Paź 07, 2009 7:33 pm

więc przyszli niby razem, ale w pewnej odległosci od siebie, bo przecież ed nie mógł się do niej zbytnio przysuwać, niezaleznie od tego, jak zimno mu było i zaczął ciągać nosem w połowie drogi. otworzył jej drzwi na korytarz i odprowadził ją do drzwi mieszkania. w zasadzie (zadzie) miał nadzieję, że nie będzie musiał wchodzić.. - no - stwierdził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Paź 07, 2009 7:39 pm

- wchodź - mruknęła, nienawidząc się za to, że jest taka uległa i że w gruncie rzeczy edward wcale nie odczuje na sobie tak do końća jej gniewu, jeśłi dlaej tak pójdzie, a przecież chciał mu pokazać, kto tu rządzi, teraz wyraźnie jej to nie wychodziło i chyba miękła z każdą chwilą, z każdym krokiem, który pokonali, poza tym nie chciała mu oddawać tej bluzy, w końcu pachniała dokładnie tak, jak on, czuła na swojej skórze jego ciepło i było jej z tym zdecydowanie zbyt dobrze, aż nie mogła sie tym nadziwić. wydobyła klucze ze swojej kopertówki i otworzyła mieszkanie, wchodząc jak naszybciej, żeby pozbyć się tych butów. - bolą mnie stopy - jęknęła pod nosem, w sumie to było pierwsze zdanie, jakie powiedziała do niego zupełnie normalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Paź 07, 2009 7:50 pm

- w zasadzie powinienem chyba wracać do domu, znaczy, hm, no, kolega nie wie, że dzisiaj też u niego śpię, wiec mam nadzieję, że nie wyrzuci mojej walizki za drzwi.. - w zasadzie nie miał pojęcia czemu jej o tym mówi, zwłaszcza że jednocześnie wszedł do mieszkania, wycierając wcześniej buty o wycieraczkę, i zamknął za sobą drzwi, tak jakby to było i jego mieszkanie! - od czego cię bolą? - spytal. jak dla niego było nie do pojęcia, żeby chodzić w niewygodnych butach, bo wszystkie jego buty były szalenie wygodne, albo po prostu miał stopoy z drewna.. czy z czegos. - ktoś ci nadepnął na stopy? xd - to wydało mu się najbardziej racjonalne rozwiazanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Paź 07, 2009 7:56 pm

pokręciła głową z dezaprobatą i oparła się ramieniem o ścianę, odginając do tyłu nogę, żeby złapać sie za prawą stopę i trochę naciągnąć sobie staw, zrobiło jej się od tego trochę lepiej.
- nie, po prostu obtarły mnie buty - mruknęła, po czym stała kilka sekund w milczeniu, zaraz jednak roześmiała się, znaczy, śmiejąc sie z niego i to też trwało kilka sekudnd, bo za chwilę jej śmiech zamienił się w szloch, co może oznaczać niestabilność emocjonalną, bo w tym momencie naprawdę czuła sie niestabilnie, ponieważ z jednej strony wiedziała, że to nie powinno się odbywać i że nie powinna się odzywać, a z drugiej tak cholernie chciała, żeby ją przytulił, jednocześnie wiedząc, że nie zrobiłoby mu różnicy, gdyby przytulił jakąś inną dziewczynę. jęknęła cicho, spuszczając głowę, bo stwierdziła, że to w sumie żałosne razem z tym całym tuszem rozmazanym na jej policzkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Paź 07, 2009 7:59 pm

pomyślał sobie: wtf, o co jej chodzi, ale nie powiedział nic takiego głośno, tylko przyglądal jej się chwilę, zastanawiając się, co powinien zrobić. rozważał ucieczkę, ale uznał, że byłoby to niedojrzałe i zrobiłby z siebie jeszcze większego idiotę i pearl pewnie znienawidziłaby go jeszcze bardziej, chociaż moze wcale go nie nienawidziła.. kto ją tam wie. w każdym razie po dłuższym namyśle podszedł do niej i nieporadnie przytulił ja do siebie, gładząc ją po plecach. - co jest, pearl? - mruknął do jej ucha, nad owym się nachylając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Paź 07, 2009 8:06 pm

- to wszystko przez to, że jesteś takim jebanym, bezuczuciowym skurwielem - wydyszała w jego szyję, wbrew swoim słowom wtulając się w niego bardzo, niezwykle wręcz szczelnie, biodro do biodra, pierś do torsu, ramię do ramienia, twarz do szyi, po której muskała go ustami, kiedy mówiła, pewnie jednocześnie znacząć jego skórę tuszem i mocząc kołnierzyk łzami, skrzyżowała przedramiona na jego karku, nie zamierzając pozwolić, żeby jakimś cudem się od niej odsunął, co tylko potwiedzało, że chce go, nawet jeśli był, kim był, jaki był, niezależnie od tego, co o niej myślał. grunt, że był tak blisko i że wydawał się przejmować, wystarczyła sama jego obecność do tego, żeby było jej niebo cieplej, choćby na samej duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pią Paź 09, 2009 8:24 pm

- cholera, pearl - mruknął cicho, raczej do siebie, niż do niej i chciał się od niej odsunąc, ale nie było to zbyt możliwe. - nie bądź taka naiwna.. cholera, pearl.. jesteś taka mała i głupia.. - westchnął, przesuwając dlonią wzdłuż jej kręgosłupa, już sam nie wiedział co ma o tym wszystkim myślec, bo kiedy chwile się zastanowił to stwierdził, że chyba jednak ona wcale nie jest głupia, chociaż może naiwna trochę tak...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pią Paź 09, 2009 8:32 pm

jęknęła ochryple, nie wiedząc, jak już ma to wszystko rozumieć, bo jego słowa były jak gwoździe z uporem wbijane w jej mózg, po prostu nie pozwalały jej funkcjonować, praktycznie na nim wisiała, opierając się całym ciałem i starając się przy tym jakoś uspokoić, co nie bardzo jej wychodziło, nie potrafiła nawet opanować swojego oddechu, a co dopiero emocji.
- wolę być głupia i naiwna, niż się z tobą zmierzyć - mruknęła, opierając głowę na jego ramieniu i przesuwając ręce w dół na jego biodra, tak więc rozluźniła uścisk, licząc na to, że on jednak wcale się nie odsunie. przymknęła oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pią Paź 09, 2009 8:37 pm

- czasami naprawde cię nie rozumiem, pearl - mruknął w jej włosy. może nie powinien byl o tym mówic, bo teraz wyszło na jaw, że jest głupi i nie potrafi myśleć krytycznie (pożycze mu mój podręcznik). chwile jeszcze tak stał, trochę jakoś tak ją przytulając, ale po pewnym czasie się odsunął, bo ile można! wziął ja za to za rękę i poprowadził do salonu, do ktorego jakby nie było znał drogę, gdzie usadził ją na kanapie i stanął nad nia. - powinnas napić się czegoś. herbaty, albo wódki.. hm, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pią Paź 09, 2009 8:45 pm

ucieszyła się, że mimo wszystko wcale nie uciekł, aczkolwiek sprawa nie została rozwiązana i wyglądało na to, że mimo, iż ed nie ucieka fizycznie, to psychicznie na pewno tak.
- ostatnio... ostatnio kupiłam czternastoletniego burbona, jest w barku - tak, bo biedaczysko, nie miała na co wydawać pieniędzy, a ta chwila wydała jej się bardziej niż odpowiednia na whisky z lodem. podciągnęła nogi na kanapę i oparła się brodą na swoich kolanach, w milczeniu obserwując edwarda. nie wiedziała, czy wypada jeszcze coś mówić, to znaczy, cholera, bardzo by chciała powiedzieć mu tyle rzeczy, ale obawiała się, że jej słowa nie doczekają się zrozumienia i akceptacji, więc mocno przygryzła dolną wargę i usiłowała opanować lekkie drżenie rąk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pią Paź 09, 2009 8:50 pm

ed błyskawicznie rozeznał się w barku, wyjątkowo nie zachachmęcił nic za pazuchę, zaopatrzył się jeszcze w dwie szklanki, które razem z butelką postawił na stoliku, by potem calkiem szybko uporać się z jej otworzeniem, bo to żadna większa filozofia (jasne). wcześniej siadając obok niej na kanapie, całkiem blisko, tak, że mógł czuć jej ciepło, a ona jego i inne bajery, nalał sobie i jej również, by potem swoje wypic niemalże za jednym razem. był spragniony a na dodatek trochę zdenerwowany, bo nie do końca wiedział, o co jej w końcu chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Pią Paź 09, 2009 8:58 pm

dotrzymała mu tempa, niemal się zakrztuszając, ale dzielnie przeczekała palenie w gardle, po czym odstawiła szklankę na stół i nerwowym ruchem poprawiła włosy, odgarniając zbłąkane, posklejane od łez kosmyki za uszy, zdając sobie sprawę, jak okropnie musi wyglądać z tuszem na policzkach i pewnie czerwonymi od płaczu oczami.
- czujesz coś do mnie? - wypaliła w końcu, szczęście, że z nerwów się nie przejęzyczyła i nie spytała, czy czuć czymś od niej! zdawała sobie sprawę, że było to pytanie, którego edward raczej się nie spodziewał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Paź 10, 2009 2:46 pm

- co? - spytał najpierw, co mogła uznać za nieuprzejme, jednak wcale nie zamierzał wyjść na jakiegoś prostaka. chwilę mrugal, przyglądając sie butelce, a potem odwrócił sie w stronę pearl, co wbrew pozorom proste nie było. - hmm, pearl.. szczerze mowiąc to nie wiem. znaczy.. czuję coś na pewno, ale nie wiem, co dokładniej. nie znam się na uczuciach. i w ogóle, pearl - mruknąl, spoglądając na swoje dlonie, by potem sięgnąć po butelke, by sobie dolać. w zasadzie był trochę zdenerwowany, bo sam nie wiedzial, o czym on mówi, ale uznal, że nie było tak źle. jasne, jasne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Paź 10, 2009 2:51 pm

- okej - mruknęła markotnie pod nosem. gdy była mała i bawiła się barbi księżniczkami, zawsze chciała, żeby do niej przyszedł jakiś książę, najlepiej podjechał pod jej okno na białym koniu, a potem mogliby żyć długo i szczęśliwie. a teraz, gdy była nastolatką, liczyła na wyznania zapierające dech w piersiach, chciała romantyzmu i fajerwerków, których w tym momencie nie było, więc nieco się zawiodła. wzięła butelkę i również dolała sobie, po czym zanurzyła wargi w whisky, spoglądając na niego zdezorientowana. - czyli nic specjalnego - skwitowała, mając nadzieję, że na jej twarzy nie odbija sie to, jak bardzo była rozczarowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Paź 10, 2009 3:01 pm

- wcale nie, pearl - powiedział całkiem poważnie, aż sam się sobą zdziwił, przysunął się do niej i ujął jej dłoń w dwie swoje; miała niepokojąco zimne dłonie, nie podobało mu się to, ale nie mówił jej o tym bo by się obraziła. jeszcze bardziej niż obrażona już była. - to na pewno nie jest żadne 'nic specjalnego' i mówię poważnie, bo nie jesteś żadną głupią dziewczynką z blond włosami. i nie chodzi o to, że jesteś ruda.. ani nic w ten deseń.. rany, nie potrafię mówić o takich rzeczach - jeknął, przewracając oczyma, by potem spojrzeć na nią jakoś tak błagalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Paź 10, 2009 3:12 pm

nic nie mówiła, bo narazie żadna sensowna rzecz nie przychodziła jej do głowy. chciała mu zadać sto pytań na sto różnych tematów, a wszystkie wiążące sie z tymi głupimi uczuciami, o których tak nie lubił rozmawiać. oparła brodę na jego ramieniu, przyciskając czoło do jego drapiącego policzka.
- naprawdę chcę być twoja, ed - powiedziała najciszej jak się tylko dało, ale i tak w jej uszach brzmiało, jakby krzyczała czy coś. na wszelki wypadek znów przymknęła oczy, ale przez to wyboraziła sobie edwarda z tamtą dziewczyną, więc zaraz podniosła powieki. czuła, że stąpa po wyjątkowo błotnistym gruncie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   

Powrót do góry Go down
 
pearl i edwarda
Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Gospoda "Black Pearl"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
hey it's your favorite  :: Nasze progi :: Apartamenty :: Defense-
Skocz do: