IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 pearl i edwarda

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 6:18 pm

- chyba jeszcze jesteś spocony, błyszczą ci się oczy, masz całą pomiętą tą swoją koszulę i zanadto poczochrane włosy, zupełnie tak, jakby ktoś wplótł w nie palce - wyrecytowała, co pewnie musiało go zaskoczyć, bo ja bym sie na przykład czuła zaskoczona, natomiast pearl w tym momencie nie wiedziała, co ma czuć i co czuje w związku z tym wszystkim. - nie chcę herbaty, nic od ciebie nie chcę, tylko trochę uderza mnie fakt, że zanim się z tobą przespałam, wcale nie przyprowadzałeś żadnych dziewczyn, a akurat jak już to zrobiłam, to przyprowadzasz - starała się wyrwać nadgarstki z jego uścisku, ale nie wychodziło jej to za bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 6:22 pm

- sąd wiesz, że nie przyprowadzałem żadnych dziewczyn? to ze dopiero teraz jakąś zobaczyłaś nie znaczy, że wcześniej siedziałem sam w domu, kiedy ciebie nie bylo. rany, nie mów mi, że jesteś aż taka niedomyślna. czy cos w ten deseń - przewrócił oczyma, zaczeło go to trochę denerwowac. co ona sobie myślała, że będzie spał tylko z nią, bo ze soba mieszkają? sądził, ze to zwykły seks bez większych zobowiązań, przynajmniej takie wrażenie odniósł, bo pearl nie zachowywała się tak, jakby chciała go zaciągnąc do ołtarza po tym, jak się z nia przespał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 6:29 pm

- no to czemu jeszcze przed chwilą próbowałeś mi wmówić, że nic nie zaszło? - prychnęła, wreszcie wyswobadzając swoje nadgarstki, cofnęła się o krok, wpadła na skrzydło od drzwi szafy, ale nie z takim impetem, by je rozwalić, zaraz okrążyła łóżko, chcąc znaleźć sie jak najdalej niego. - nie jestem niedomyślna, ale wybacz, to wygląda tak, jakbyś specjalnie chciał mi pokazać, że jesteś, ja pierdolę, jakimś królem non stop pieprzących skurwieli, bo chyba jesteś, co? - usmiechnęła sie ozięble, drgał jej lekko kącik ust, nerwowym ruchem odgarnęła włosy za ucho i oparła sie o ścianę. chciała sobie już pójść z tego mieszkania, ale nie miała dokąd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 6:38 pm

- pearl, w tym momencie naprawde dramatyzujesz, chociaz raczej nie masz ku temu większych powodów. przepraszam, jeśli jest ci przykro z tego powodu, czy tam nie wiem co czujesz w związku z zaistniałą sytuacją. ja pierdole, to jakies chore - stwierdził, przesuwajac wierzchem dłoni po swoim czole, zerkajac na swoje bose stopy, w które było mu niebywale zimno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 6:47 pm

skoro nie mogła wyjść z mieszkania, no to wyszła z pokoju, jeśli on nie chciał wyjść, to ona wyjdzie. poszła do kuchni, gdzie otworzyła lodówkę, mrugając zbyt szybko oczami, bo nie chciała płakać i jakimś cudem jej się to udało, nie miała zamiaru okazywać przed nim swych słabości. wyciągnęła sobie jogurt, bo w lodówce było ich dużo (pewnie dlatego, ze zrobiła zakupy, na edwarda nie liczyła pod tym względem), po czym sięgnęła po łyżeczkę i powędrowała do jego pokoju, w którym się zamknęła na klucz, w ramach odwetu za to, że on wszedł do jej pokoju. opadła na łóżko, wsunęła poduszkę pod plecy i zaczęła jeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 7:09 pm

- ej! - zawołał za nia i wylazł z jej pokoju, by rozejrzeć się. nie skumał, gdzie mogła iść i chwilę ten fakt rozkminiał, aż w końcu uslyszał jakieś mlaskanie dochodzące zza drzwi jego pokoju, pod które zaraz podbiegł, by zlapać za klamke, ale niewiele mu to dało, skoro drzwi były zamknięte. - ej! - powtórzył. - tylko nie grzeb mi w szufladach! i nie bałagań! - tak, jakby miał w pokoju porzadek. gdyby coś mu poprzekladala to i tak by nie zauwazył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 7:13 pm

- bo? - rzuciła w stronę drzwi, po czym odłożyła jogurt na szafkę nocną i stanęła na łóżku, żeby sięgnąć do okna, chciała wywietrzyć, bo panował tu zaduch, toteż otworzyła je na oścież, zwalając jakieś papiery z parapetu na podłogę. następnie wychyliła się przez okno, ale przez nie nie wypadła (szkoda), potem natomiast przeszła się do komody i przykucnęła przy niej, żeby otworzyć dolną szufladę, czuła się jak u siebie. wyjęła z niej polo, o dziwo ładnie poskładaną w kostkę i zdjęła z siebie bluzkę razem ze stanikiem, żeby włożyć do tej dolnej szuflady, po czym wskoczyła w polówkę i wzięła jogurt z powrotem, żeby wyjść z jego pokoju.
- ups - westchnęła, kiedy wpadła na niego z impetem, bo stał pod tymi drzwiami i wylewając jogurcik na siebie i na niego. na jego polo i jego koszulkę ;d.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 7:19 pm

- jestes chyba jakaś niedorozwinięta xd - podsumował ją zerkajac pełnym rozpaczy wzrokiem na swoją usyfioną koszulkę, a potem na polo, które mu ukradła (głupia złodziejka) i jęknął pod nosem, ściągając koszulkę przez glowę, bo nie miał zamiaru w niej teraz chodzić. - mam nadzieję, że innych ciuchów mi nie poniszczyłaś bo poszczułbym cie moim prawnikiem. - którego notabene nie posiadał, ale zawsze mogl sobie jakiegoś znaleźć, nie? nie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 7:21 pm

zmierzyła go wzrokiem, miała straszną ochotę rzucić mu się na szyję, albo przynajmniej zacząć krążyć dłońmi po jego klatce piersiowej, brzuchu i różnych tych fajnych rzeczach, ale przypomniała sobie, ż epotem chyba znowu będzie miała wyrzuty sumienia, wiec tylko prychnęła i zamkneła się w swoim pokoju, bo idę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Wto Wrz 22, 2009 7:22 pm

a on poszedl tez do swojego pokoju..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Wrz 23, 2009 7:02 pm

siedziała w salonie, zatopiona w fotel obity zamszem pewnie, z nogami wyłożonymi na ławę, na której wyjątkowo panował porządek, jako, że posprzątała. miała na sobie czarne rurki i jakąś tunikę, spadającą jej z ramion, czym się nie przejmowała, bo i tak nikt jej nie widział. czytała jakieś romansidło, które kupiła sobie w kiosku za rogiem, bo potrzebowała lekkiej lektury, która pomoże jej się wyciszyć. poza tym nie do końca wiedziała, jak zachowywać sie wobec edwarda po wczorajszym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Wrz 23, 2009 7:10 pm

ed wlasnie wrócił do domu od kolegi u którego oglądali jakiś super fajny mecz. chociaz nie lubił meczow, ale to przynajmniej jakas okazja, żeby się spotkać i wypic kilka piw, zagryzając je orzeszkami ziemnymi z sola. - jestes w domu? - zawołał z przedpokoju, ściągając buty. pewnie była, bo drzwi nie były zamknięte na klucz, a kiedy wychodził to ona była cały czas, a zazwyczaj gdy wychodziła to zamykała drzwi. chyba że ed ukradl jej akurat klucze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Wrz 23, 2009 7:15 pm

chciała odpowiedzieć, że jest, ale szybko przypomniała sobie, że może fajniej będzie, jeśli nie odezwie się do niego ani słowem i generalnie zacznie eda traktować jak powietrze, czyli stanie się bardzo dobrą współlokatorką. przerzuciła stronę i westchnęła pod nosem, rozpaczając nad jolantą z zazielogrodu, która ujeżdżała magiczne smoki na stronie sześćdziesiątej szóstej, jeszcze szóstka i wyszłaby szatańska cyfra! na wszelki wypadek poprawiła jednak włosy, bo miała wrażenie, że brzydko się układają. i odsłoniła bardziej prawe ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Wrz 23, 2009 7:22 pm

uznal, że pewnie jej nie ma, więc zaczął nucić pod nosem the cure i podążył w swoich szarych skarpetkach do salonu, w którym zobaczył pearl. był w zwiazku z tym zaskoczony niebywale! - wiec jednak jestes? - uniósł prawą brew, przyglądajac się jej badawczo. zaczynał się zastanawiac o co jej do cholery chodzi. jak tak dalej pójdzie to po prostu wróci do swojego mieszkania, ktore wciaż jeszcze przeciez stało tam gdzie je zostawił!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sro Wrz 23, 2009 7:27 pm

- a wyglądam, jakby mnie nie było? - odparła, zatrzaskując książkę, bo odkąd tylko zgrzytnęła klamka pod ciężarem jego dłoni, nie mogła skoncentrować się na czytaniu książki, litery przesuwały się bezsensownie przed jej oczami, więc odrzuciła książkę na ławę i założyła nogę na nogę, wychylając się trochę w bok, żeby sprawdzić, czy za edwardem nie wchodzi żadna długonoga blondynka albo wielkooka brunetka, w zasadzie zestawienie tych określeń jest dowolne!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 1:26 pm

chyba była chora na grypę. okej, chyba nie chyba, chyba jednak więcej niż chyba, jej choroba dzisiaj osiągała apogeum, ponieważ dziś gorączka pearl sięgnęła 38.9, co oznacza, że nie miała siły wychodzić z łóżka nawet po to, by zrobić sobie coś do jedzenia (nie miała w ustach niczego prócz talbetek od jakichś 26 godzin, od czego chciało jej się rzygać). więc w zasadzie była tak, jakby nie była w tym całym mieszkaniu, sądziła, że edwarda na pewno cieszy jej nieobecność, mógł sobie teraz przyprowadzać mnóstwo innych dziewczyn, podczas gdy tonęła w swojej gorączce, co chwila przysypiając. była wściekła, bo lada dzień miały zacząć się studia, a ona co? oczywiście, musiała zachorować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 1:36 pm

edward przez cały czas sądził, że pearl nie ma w domu, że pewnie poszła do koleżanki i siedzi tam od tygodnia, albo ostro imprezuje, bo w końcu wakacje się kończą i trzeba je jakoś wykorzystywać. on miał lekką depresję i przesiadywał niemalże non stop w domu, przed telewizorem, wcinając kosmiczne ilości orzeszków ziemnych. w każdym razie w końcu się tym znudził i postanowił, że może pogrzebać w pokoju pearl skoro niby jej nie ma, więc wlazł do jej pokoju nucąc pod nosem, patrzy, a tam pearl w łóżku leży i wygląda jakby miała co najmniej suchoty. - o, co ty tu robisz? - mądre pytania part 93985.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 1:40 pm

w pokoju pewnie było strasznie duszno, czego ona nie mogła wyczuć, jako, że osobiście miała wrażenie, że jest niesamowity mróz, toteż nakryła się po uszy tą kołdrą i to bardzo szczelnie, a nadal było jej zimno. trochę nie miała siły z nim rozmawiać, jeśli kiedykowliek miałaby posiadać taką siłę, szczególnie na tłumaczenie mu tego, co tu robiła. bardziej wypadałoby zapytać, co on tutaj robił, ale też na takie rzeczy była zbyt wyczerpana, mimo wszystko spróbowała coś powiedzieć, ale okazało się, że nie może mówić, więc odkaszlnęła kilka razy, żeby wychrypieć coś o tym, że ed ma się wynosić z jej pokoju. a potem zamknęła oczy i przytuliła się do poduszki, której fakturę odcisnęła na swoim policzku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 1:44 pm

- pearl, długo tu tak lezysz? chyba jesteś chora, co? - nie, pewnie zwyczajnie udaje, żeby nie musieć iść na uczelnie, kiedy w końcu zacznie się semestr. pokręcił głową, przyglądając się jej. - przynieść ci coś do jedzenia, albo do picia? zupkę chińską? - jedyne konkretne danie które potrafił przygotować, jeśli nie liczyć kanapek. bo kakao chyba się nie liczy. podrapał się po prawym policzku. w zasadzie lubił się opiekowac ludźmi w chorobie, zwłaszcza kiedy byli to ładni ludzie tacy jak pearl.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 1:53 pm

- nic nie chcę - odparła, lekko unosząc głowę znad poduszki, żeby ogarnąć go wzrokiem. poczuła, że mimo wszystko chyba jednak stęskniła sie za jego widokiem, nawet, jeśli z pozoru byli dla siebie tylko lokatorami, którzy dla lepszego poznania się uprawiali seks, ale chyba oboje nie potrafili inaczej. - ale mógłbyś przynieść mi wody - musiała zapić tabletki, po których, jak przeczuwała, będzie musiała czołgać sie do toalety, żeby je wyrzygrać, albo po prostu zwymiotuje na podłogę i pójdzie leżeć do salonu. nie miała na nic siły, nie chciało jej się jeść, pić, chciała już tylko umrzeć, nigdy, przenigdy nie czuła się tak samotna, jak teraz, kiedy musiała polegać tylko na łasce eda, na którego, jak miała wrażenie, nie mogła liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 6:19 pm

- na pewno nie chcesz nic do jedzenia? jesteś mega blada - stwierdził jeszcze chwilę się jej przyglądając. miał nadzieję, że nie miała świńskiej grypy, bo wtedy on tez juz pewnie byłby zarażony, a niespecjalnie widziało mu się chorowac teraz. jeszcze by umarł i co wtedy. w każdym razie wylazł z jej pokoju, by zaraz do niego wrócić z butelką wody, szklanką (bo sądził, że kobiety nie piją z butelek) i kilkoma opakowaniami tabletek, które znalazł w łazience, ale nie orientował się, co jest na co, wiec przyniósl wszystkie i postawił to co przyniósl na stoliczku przy łóżku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 6:27 pm

- nie, nie chcę, nic nie chcę - pokręciła w amoku głową i z trudem podniosła się do pozycji siedzącej, opatulając szczelnie kołdrą. wysunęła dłonie spod kołdry tylko na tyle, na ile potrzebowała, bo wydawalo jej się, że zaraz zamarznie, po czym popiła tabletki wodą, nie bawiąc się w szklanki, bo obawiała się, że jeszcze by ją stłukła. - hm, dzięki - wymamrotała pod nosem, opadając na poduszki i podciągając kołdrę pod szyję. - mógłbyś mi przynieść jeszcze jakiś koc? jest mi okropnie zimno - jęknęła, marząc o tym, by edward zdjął swoją koszulę i wsunął się do niej pod kołdrę, bo czuła się okropnie i miała wrażenie, że to mało poświęcenie mogłoby jej pomóc. narazie jednak chciało jej się wymiotować i nie sądziła, by to był najlepszy pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 6:32 pm

nie wpadł nawet na to, by włazić do niej pod kołdrę, bo sądził, że pearl wtedy, nawet jeśli miała majaki od wysokiej temperatury, wyrzuciłaby go na zbity pysk za drzwi mieszkania i nie miałby co myślec o tym, żeby tu wrócić. więc pokiwał głową, zastanawiając się, czy może pearl przestanie się na niego dąsać, jesli pobędzie dla niej trochę miły. więc zniknął za drzwiami i wrócił ze swoim ulubionym kocem z fajowskimi frędzlami po bokach, którym opatulił, niemalże troskliwie, pearl. zaraz się nad nią nachylił i przyłożył dłoń do jej czoła, które, jak zauwazył, było rozpalone. - rety, ale jesteś gorąca. znacyz dosłownie.. wiesz, co mam na myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
pearl

avatar

Liczba postów : 113
Reputation : 0
Join date : 07/09/2009

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 6:39 pm

- głupi zbok - burknęła, po czym kaszlnęła kilka razy w swoją poduszkę, czująć, że z tego wszystkiego robi jej się jeszcze bardziej gorąco, w sumie podobało jej się to, co edward robił w tej chwili, była jednak zmuszona odtrącić jego rękę i podnieść się, cała drżała i strasznie kręciło jej się w głowie, ale szybkim krokiem dotarła do łazienki, która była w sumie naprzeciw jej pokoju, po czym klęknęła przy muszli i zwymiotowała, a wszystko to przez te durne tabletki, które tak pilnie zażywała, zapominając o jakimkolwiek jedzeniu. nie dość, że nie działały, to jeszcze jej organizm pozbywał się ich tak strasznie brutalnie, a gorączka rosła. czuła się upokorza przez to wszystko i nie chciała, by ed szedł za nią, ale z drugiej strony miała wrażenie, że teraz bez niego w ogóle sobie z niczym nie poradzi. jęknęła ochryple, kładąc się na zimnych kaflach. nie miała siły!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ed

avatar

Liczba postów : 122
Reputation : 0
Join date : 08/09/2009
Age : 29

PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   Sob Wrz 26, 2009 6:50 pm

zawołał za nią, ze nie jest żadnym zbokiem i chwilę odczekał, przechadzając sie po jej pokoju, a kiedy nie wracała, to poszedł do niej do łazienki, gdzie zastał ją leżącą na podłodze, wiec sie troche zaniepokoił. - ej, mała - uklęknął obok niej. - to chyba nie najlepsze miejsce na drzemke, pozwolisz, że cię przetransportuję? - mruknął i pogłaskał ją po włosach, posklejanych od potu i bóg wie czego jeszcze, a zaraz, nie czekając na pozwolenie, bez większych problemów wziął ja na ręce, ważyła naprawdę niewiele. zaniósł ją z powrotem do jej pokoju, na łóżko, bo to chyba najodpowiedniejsze miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: pearl i edwarda   

Powrót do góry Go down
 
pearl i edwarda
Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Gospoda "Black Pearl"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
hey it's your favorite  :: Nasze progi :: Apartamenty :: Defense-
Skocz do: